W stronę brydżystów

WS plakietka 56mm

O pierwszej części kampanii wyborczej w rozmowie z Markiem Wójcickim.

Marek Wójcicki: Co powiesz o tegorocznej kampanii wyborczej?

Witold Stachnik: Od początku zgłoszenia swojej kandydatury chciałem, żeby ta kampania była inna – skierowana w stronę brydżystów. Starałem się dotrzeć do jak największej liczby zwykłych uczestników turniejów i z nimi rozmawiać, poznać ich oczekiwania wobec nowego zarządu. Myślę, że to się udało. Usłyszałem wiele słów poparcia, zapewnień o trzymaniu kciuków. Były to miłe gesty, które dodawały sił i utwierdzały w przekonaniu, że nie tylko ja widzę problemy w obecnym funkcjonowaniu Związku. Wydaje mi się, że czegoś takiego jeszcze w historii naszego związku nie było. Wywiązała się autentyczna, konstruktywna dyskusja, w której udało się poruszać wątki merytoryczne, a personalne były zwykle na drugim planie. Przekonałem się również, że kandydowanie to ciężka praca. I nie w tym rzecz, że się pracy boję, bo zdążyłem już chyba udowodnić, że nie. Obce są mi natomiast zakulisowe gry i podchody, nie umiem też obiecywać czegoś, o czym wiem, że nie będzie spełnione. Dlatego musiałem przekonać ludzi (często widzianych po raz pierwszy) do swojej wizji PZBS bez „ściemniania”, prezentując konkretny program.

Jakie było przyjęcie w okręgach?

Z reguły było bardzo sympatycznie, delegaci dzielili się problemami i podejmowali dyskusję, gdy mówiłem o tym, co chciałbym zrobić, co moim zdaniem wymaga zmian, i jak powinien wyglądać związek. Były też okręgi, na szczęście bardzo nieliczne (dwa), gdzie prezesi, gdy dzwoniłem, że chciałbym przyjechać, pytali „A po co?” Udało mi się też odwiedzić województwo, gdzie prezes, zresztą z pełną akceptacją delegatów, ma władzę absolutną i posłuch godny pozazdroszczenia… Ale podsumowując, muszę stwierdzić, że we wszystkich odwiedzanych miejscach było widać świadomość potrzeby głębokich zmian i moja obecność była odbierana jako ich zapowiedź.

Objechałeś większość województw. Jak to wpłynęło na twoje postrzeganie problemów naszego środowiska?

Chciałem tych spotkań odbyć jak najwięcej – od końca lutego do pierwszych dni kwietnia zrobiłem ponad 7000 kilometrów, przeprowadziłem wiele rozmów z ludźmi, którzy żyją codziennymi problemami naszej dyscypliny. Mogę powiedzieć, że największą bolączką środowiska jest spadek liczby członków oraz brak napływu młodych zawodników. I co się z tym wiąże – szkolenie młodzieży. To martwi zdecydowanie wszystkich. Zacytuję to, co napisałem na mojej stronie www.stachnik2016.pl: „Sprawy młodzieżowe to jedna z najważniejszych rzeczy. Bez szkolenia młodzieży za dwadzieścia lat nasza dyscyplina stanie się wspomnieniem. Nie chciałbym, żeby wtedy większość brydżystów stanowili członkowie zarządów Wojewódzkich Związków. Dlatego jednym z naszych podstawowych celów powinno być pozyskanie jak największej liczby młodzieży. I to nie tylko ze względu na krótkoterminową politykę związku, lecz przede wszystkim z myślą o przyszłości. Wiem, że bardzo często po skończeniu szkoły ci młodzi ludzie rezygnują z brydża, ale takie szkolenie daje nam olbrzymią szansę, że wielu z nich w pewnym momencie do niego powróci. Nowy Zarząd powinien przygotować szeroki cykliczny program szkolenia młodzieży w całym kraju i znaleźć na to środki”. Widać, że ta sprawa musi być dla nowego Zarządu priorytetem.

Co do tego się zgadzam. Ale „praw natury pan nie zmienisz”. Młodzież ma w tej chwili nie mniej ciekawe gry sieciowe, komputerowe, możliwości robienia efektownej kariery zawodowej itd. Trzeba próbować się jeszcze szerzej otworzyć się na nowe środowiska. Jak?

Jeśli chodzi o młodzież, to nie jest tak do końca i pokazują to przykłady z wiodących ośrodków. Pozwolę sobie tu na osobistą uwagę. Kiedy niemal rok temu syn miał rozmowę o pracę, fakt, że od wielu lat gra w brydża (i odniósł nawet kilka sukcesów), okazał się dość istotnym punktem w jego CV. Na pewno trzeba próbować. Myślę, że należy wspomóc okręgi centralnie – planami, programem, wnioskami o dotację, dofinansowaniem instruktorów, czyli przygotować całą infrastrukturę pod to szkolenie. Przygotować centralnie to, co ma być realizowane lokalnie.

Widziałem również w okręgach, jaki postęp zrobił Bridge 60+. Nie przekłada to się na masowy udział tych ludzi w turniejach ogólnopolskich, ale w imprezach lokalnych już czasem grywają… Może trzeba zrobić jeszcze jeden krok w kierunku brydża nieco odległego od wysokiego wyczynu i wesprzeć budowę sieci klubów brydżowych i rozwój brydża amatorskiego? Tutaj potrzebni byliby partnerzy, ale istnieją programy rządowe i unijne, z których są szanse skorzystać – nasza dyscyplina ze względu na swój charakter jest doskonałym antidotum na wykluczenia społeczne i na tym też powinniśmy się skupić. To też jest droga do przyciągnięcia do brydża sportowego przez mniejsze „s” kolejnych grup ludzi. Powtórzę to, co już pisałem – wejdźmy do szkół, uczelni i uniwersytetów trzeciego wieku.

Czy w okręgach były formułowane jakieś konkretne postulaty pod adresem „centrali”?

Przede wszystkim zwracano uwagę, że relacja województwo – centrala nie powinna być jednostronna i polegać tylko na przekazywaniu składek. Jestem zwolennikiem kontaktów na bieżąco, chciałbym zapraszać prezesów na zebrania Zarządu oraz dać im poczucie i pewność, że są zawsze mile widziani.

Wszędzie liczą na pomoc centrali, czasem w drobnych sprawach, a czasem w większych. W kilku województwach poruszano sprawy pomocy sprzętowej, a w kilku wsparcia merytorycznego.

A sukcesy reprezentacji?

Reprezentacja jest oczywiście bardzo ważna i jest naszą wizytówką. Cieszą zdobywane przez nią medale, pomagają w budowaniu wizerunku polskiego brydża, ale nie załatwiają one spraw, którymi żyje środowisko w terenie. Jeśli chodzi o reprezentację, to chciałbym, aby kapitanat reprezentacji był równorzędnym partnerem dla Zarządu przy ustalaniu budżetu dla niej. Zarząd powinien pomagać selekcjonerom i reprezentacji jak tylko może.

Imprezy międzynarodowe? Czy opłaca się „skórka za wyprawkę”?

Nikt o nich nie wspominał, ale oczywiście warto je organizować. Odbywająca się we wrześniu Olimpiada Brydżowa to powinna być taka wisienka na torcie. Olimpiada trwa jednak dwa tygodnie i nie ma możliwości organizowania jej co roku. Każda duża impreza, która odbywa się w Polsce, powinna przynosić nam jak najwięcej korzyści, i to nie tylko sportowych, czyli musi coś dawać szerokiej grupie członków związku. No i nie może odbywać się kosztem zachwiania budżetu związku.

Co będzie na zjeździe w czerwcu?

Delegaci staną przed konkretnym wyborem koncepcji przewodzenia związkowi. Z jednej strony obecny model prezesowania, a z drugiej strony ten proponowany przeze mnie – dynamiczny, z mocnym zaangażowaniem w sprawy krajowe, wojewódzkie i pomoc lokalną, czyli w nasze codzienne życie brydżowe. Funkcja reprezentacyjna i baczenie na sprawy międzynarodowe w obecnej rzeczywistości zdecydowanie nie wystarczy.

Gdybyś został wybrany, to jakie byłyby twoje pierwsze działania?

Jak najszybciej chciałbym przywrócić normalność w funkcjonowaniu Zarządu, Biura oraz przy organizacji imprez. A jeśli chodzi o pierwsze działania, to chyba nie będę bardzo oryginalny, bo jednym z priorytetów na początek będzie dokładne przyjrzenie się finansom. Chciałbym, aby działania nowego zarządu były prowadzone metodą zadaniową, a konkretne zadania wspierane osobnym budżetem. Mam nadzieję, że to będzie możliwe. Mogę też obiecać z ręką na sercu, że zawodnicy zaczną być traktowani poważnie – informacje o rozgrywkach będą się pojawiać przynajmniej miesiąc przed imprezą, naprawimy regulaminy, które są nieszczelne i nieustannie zdarzają się sytuacje, które wymagają jakiejś interpretacji, nie będzie wesel w ośrodkach ligowych podczas rozgrywek. Chcemy, by zawodnicy byli naszymi partnerami, a nie złem koniecznym.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s